Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
mandarynka
20:19
Przez cztery lata, miesiąc i dwanaście dni, za każdym razem kiedy się kochali, Nikon wślizgiwała się potem razem z nim pod prysznic i powoli, w nieskończoność, mydliła mu plecy. Często kończyło się na tym, że trwała przytulona do niego jak zagubiona w deszczu dziewczynka. Kiedyś odejdę, nadal cię nie znając. Wtedy wspomnisz moje duże ciemne oczy. Moje milczące wymówki. Moje żałosne jęki przy zasypianiu. Moje troski, których nie potrafisz odegnać. Przypomnisz sobie wszystko, kiedy mnie już nie będzie.
Oparł głowę o białe kafelki pokryte skroploną parą tej wilgotnej pustyni, która tak mu się kojarzyła z jakąś postacią piekła. Nikt nie namydlał mu pleców przed Nikon i po Nikon. Nigdy. Przenigdy.
— arturo perez-reverte 'klub dumas'
Tags: books quote
Reposted byszarlotkaPatiszonetakikinkimadinsaneJestemTylkoMojafuckallbemygodellijahpatidaga

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl